Wydarzenia minionego tygodnia - 30.12-12.01.2020

• Kuria greckokatolicka złożyła skargę w sprawie zmiany nazwy ulicy w Przemyślu do WSA w Rzeszowie i wojewody podkarpackiego. Po merze Lwowa i ambasadorze Ukrainy w Polsce na zmianę nazwy łącznika ulic na przemyskiej Starówce z bp. Kocyłowskiego na bp. Śnigurskiego zareagowała Archidiecezja Przemysko-Warszawska obrządku greckokatolickiego. Reprezentujący ją abp Eugeniusz Popowicz w swej skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie oraz wojewody podkarpackiego żąda zniesienia uchwały zmieniającej nawę ulicy w całości. Powołuje się przy tym m.in. na naruszenie Konstytucji i innych aktów prawnych w zakresie mówiącym o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym, a także zasad równego traktowania w życiu społecznym i politycznym. Na razie Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie zwrócił się do przemyskiego magistratu o wyjaśnienie. Przypomnijmy: z końcem listopada zeszłego roku przemyska Rada Miejska podjęła uchwałę, w myśl której łącznik na styku ulic Śnigurskiego, Katedralnej i placu Czackiego przestał nosić imię bł. bp. Józafata Kocyłowskiego i stał się przedłużeniem ulicy bp. Śnigurskiego. Do połowu 2013 roku ów łącznik nie miał swej nazwy. Jego część należała do Katedralnej, a druga do bp. J. Śnigurskiego. W czerwcu 2013 roku ówczesna Rada Miejska przyjęła uchwałę, by nazwać go imieniem bł. bp. Józafata Kocyłowskiego. Postać nowego patrona ulicy od początku budziła sprzeciw części społeczeństwa. A to dlatego, że wspomniany biskup greckokatolicki, choć za pontyfikatu Jana Pawła II beatyfikowany, był za życia znany ze swej działalności antypolskiej. Jako obywatel polski pochodzenia ukraińskiego m.in. kwestionował przynależność Kresów Wschodnich do II Rzeczypospolitej oraz błogosławił oddziały SS Galizien, które dokonały rzezi Polaków na Wołyniu i w Hucie Pieniackiej. Po nadaniu uliczce jego imienia protestowały środowiska patriotyczne i kresowe. W poprzedniej kadencji przemyskiej RM nikt nie kwapił się jej jednak zmieniać. W tej kadencji stało się inaczej. Łącznik początkowo chciano nazwać imieniem bł. bp. Grzegorza Chomyszyna, greckokatolickiego duchownego, który był wielkim orędownikiem współpracy między Polakami i Ukraińcami. Jego kandydatura nie podobał się jednak przedstawicielom przemyskiego Oddziału Związku Ukraińców w Polsce, z którymi się konsultowano w tej sprawie. Ostatecznie przyjęto, że łącznik straci swą indywidualną nazwę i stanie się przedłożeniem ulicy bp. Jana Śnigurskiego. Warto dodać, że znajdują się tam tylko i wyłącznie pałac biskupów greckokatolickich, w którym mieści się kuria metropolitalna oraz greckokatolicka archikatedra. Na zmianę nazwy ulicy zareagowali tuż po podjęciu uchwały mer Lwowa, Andrij Sadowy oraz ambasador Ukrainy w Polsce, domagając się uchylenia uchwały i „strasząc” konsekwencjami tak w postaci międzynarodowych rozdźwięków, jak i we współpracy miast partnerskich, czyli Przemyśla i Lwowa. Tymczasem niedawno do wojewody podkarpackiego oraz do WSA w Rzeszowie wpłynęła skarga z żądaniem uchylenia w całości nowej uchwał przemyskiej RM, a wniosła ją Archidiecezja Przemysko-Warszawska obrządku greckokatolickiego reprezentowana przez abp. Eugeniusza Popowicza. Mowa w niej o dyskryminacji, naruszenia wielu przepisów, w tym Ustawy Zasadniczej w zakresie dotyczącym mniejszości narodowych i etnicznych oraz języka regionalnego, a także zasad równego traktowania w życiu społecznym i politycznym, braku konsultacji z Kurią w tej sprawie. Zdaniem Kurii, ona jako i mniejszość etniczna i religijna ma prawo do swobodnego wyboru nazwy ulicy, a związani są emocjonalnie z bł. bp. Kocyłowskim, którego relikwie znajdują się w przemyskiej archikatedrze obrządku greckokatolickiego. - Takich bzdur od dawna nie czytałem i na coś takiego powinno się przestać reagować politycznie. Ten pozew jest formą terroryzmu intelektualnego z wykorzystaniem błędnie rozumianego prawa i manipulowania nim - skomentował skargę na swoim facebookowym profilu dr hab. Andrzej Zapałowski, historyk, działacz patriotyczny i radny obecnej kadencji przemyskiej RM. Na razie Podkarpacki Urząd Wojewódzki poprosił przemyski magistrat o ustosunkowanie się do zarzutów podniesionych w skardze oraz zgodności uchwały zmieniającej nazwę ulicy z Statutem Miasta Przemyśla. (Super Nowości 24)

Reklama