Kronika Policyjna

• Policjanci rozbili grupę zajmującą się włamywaniem do samochodów zaparkowanych przed dużymi hipermarketami na terenie Przemyśla. Kryminalni zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej kompletowali i weryfikowali kolejne informacje i dowody na przestępcze działanie sprawców, którzy włamywali się do samochodów.
- Dysponując urządzeniem służącym do przełamania zabezpieczenia, sczytywali fale radiowe w momencie zamykania drzwi przez kierowcę i bez najmniejszych problemów dostawali się do środka - wyjaśnia podkom. Marta Fac z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu. Do komendy zgłosił się obywatel Ukrainy. Twierdził, że zatrzymał się na parkingu przed jednym z supermarketów przy ul. Lwowskiej i poszedł z żoną na zakupy. Gdy wrócili, okazało się, że z ich auta zniknęło ponad 25 tys. zł.
- Kilkanaście dni później policjanci zatrzymali trzech obywateli Ukrainy: 28-latka i dwóch 31-latków. Mężczyźni usłyszeli trzy zarzuty, a prokurator wystąpił z wnioskiem do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy - informuje podkom. Fac. Sprawa prowadzona jest pod nadzorem prokuratury rejonowej w Przemyślu. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

 

• Policjanci zatrzymali 23-latka, który miał przy sobie niewielką ilość mefedronu, jednak podczas przeszukania jego mieszkania, funkcjonariusze znaleźli blisko pół kilograma amfetaminy. Policjanci wydziału wywiadowczo-interwencyjnego przed godz. 3 nad ranem, otrzymali zgłoszenie o tym, że ktoś dobija się do drzwi jednego z mieszkań w Przemyślu. Na klatce schodowej zastali mężczyznę, który na widok policjantów zaczął podejrzanie się zachowywać.
- Po weryfikacji ustalono, że to 23-letni przemyślanin. Mężczyzna przez cały czas dziwnie się zachowywał, nie odpowiadał na pytania, nie wykonywał pleceń funkcjonariuszy i starał się im wyrwać. W trakcie dalszych czynności znaleziono przy nim woreczek, a w nim biały proszek - mówi podkom. Marta Fac z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu. Zawartość woreczka poddano badaniu na testerze narkotykowym z wynikiem pozytywnym. - W trakcie przeszukania mieszkania 23-latka, policjanci znaleźli worek z zawartością białego proszku, o łącznej wadze pół kilograma. Mieszkaniec Przemyśla trafił do policyjnego aresztu - dodaje podkom. Fac. Badania potwierdziły, że zabezpieczone substancje, to amfetamina i kilka gramów substancji psychotropowej MDMA. Podejrzany już usłyszał zarzut wewnątrzspólnotowego nabycia znacznych ilości środków odurzających. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i aresztował 23-latka na 3 miesiące. Przemyślaninowi grozi kara do 10 lat więzienia.

 

• Bus z ukraińskimi rejestracjami został przeszukany przez celników na przejściu w Medyce. W jednym z bagaży były trzy ikony niezgłoszone do kontroli. Dwie z wizerunkiem Jezusa Chrystusa, jedna przedstawiająca Matkę Boską z Dzieciątkiem. Do przemytu ikon przyznał się 42-letni kierowca, Ukrainiec. Obrazy zostały zatrzymane do dalszego postępowania, podczas którego powołany rzeczoznawca oceni ich wartość, w tym wartość zabytkową.

 

• Do zdarzenia doszło w piątek po godz. 14 na przejeździe kolejowym na ul. Batorego w Przemyślu. 17-latka najprawdopodobniej w wyniku złego samopoczucia, nagle weszła pod koła citroena, za kierownicą którego siedział mężczyzna. Pogotowie ratunkowe przetransportowało pieszą do szpitala. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi.

 

• Pożar w domu jednorodzinnym obok cmentarza zasańskiego w Przemyślu, zauważono we wtorek. Do zdarzenia wyjechały 3 zastępy strażaków PSP.
- W chwili przejazdu strażaków nam miejsce, spod blachy wydobywał się dym. Ustalono, że podczas prac remontowych mogło dojść do zaprószenie ognia. Nasze działania polegały na wycięciu fragmentu poszycia dachowego w celu dostania się do źródła pożaru. Spaliły się drewniane elementy dachu, wełna i elewacja - mówi mł. bryg. Grzegorz Latusek z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu. Budynek przewietrzono i sprawdzono kamerą termowizyjną.

 

• Funkcjonariusze Straży Granicznej z pieszego przejścia granicznego w Medyce zatrzymali 32-letniego obywatela Ukrainy, który był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania na terenie swojego kraju. W trakcie odprawy paszportowej na pieszym przejściu granicznym w Medyce, na kierunku wyjściowym z Polski, funkcjonariusze ujawnili, iż dane Ukraińca figurują w bazach poszukiwawczych Interpolu. Z zawartych tam informacji wynikało, że 32-letni Ukrainiec od 14 lat był poszukiwany za morderstwo.
- Zgodnie z procedurą mężczyzna został zatrzymany i przekazany Policji. O dalszym jego losie zadecyduje sąd - informuje mjr SG Elżbieta Pikor, rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Strazy Granicznej. Od początku 2019 roku na podkarpackich przejściach granicznych funkcjonariusze SG zatrzymali już ponad 200 osób zastrzeżonych w krajowych oraz międzynarodowych bazach poszukiwawczych.

 

Reklama