Archiwum aktualności

Archiwalne wydanie tygodniowe: 30.01-05.02.2017 r.

• W kamienicy przy ul. Słowackiego w Przemyślu, doszło w środę do wybuchu gazu. - Eksplozja nastąpiła rano w mieszkaniu na ostatniej, drugiej kondygnacji budynku wielorodzinnego. Ranny 57-letni mężczyzna, który mieszkał w mieszkaniu, z poparzeniami zabrany został do szpitala - powiedział mł. bryg. Marcin Betleja rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. Poszkodowany ma poparzoną twarz i ręce. Gaz ulatniał się z 11-kilogramowej butli propan-butan. - Na szczęście nie doszło do pożaru. Strażacy z mieszkania wynieśli trzy 11-kilogramowe butle na gaz propan-butan. Wybuch zniszczył okna i drzwi w mieszkaniu oraz naruszył strop - dodał mł. bryg. Betleja. Jedna butla podłączona była do kuchenki, druga do piecyka, a trzecia stała luzem. Nadzór budowlany określi stopień zniszczenia mieszkania. Okoliczności, które doprowadziły do wybuchu gazu wyjaśni policja. Decyzją inspektora nadzoru budowlanego, mieszkanie zostało wyłączone z użytkowania do czasu bardziej szczegółowych badań.

 

• Policjanci interweniowali wobec 20-latka, który w Przemyślu wjechał do przydrożnego rowu i utknął w zaspie. Okazało się, że samochód nie należy do niego, a kierowca jest nietrzeźwy. Mieszkanka Przemyśla zawiadomiła policję o kradzieży tablic rejestracyjnych z jej samochodu. Niespełna godzinę później pracownik stacji paliw przy ul. Wincentego Pola zawiadomił o kradzieży paliwa (straty na 300 zł) przez kierującego audi. Dzięki sprawdzeniu nagrań z monitoringu okazało się, że numery rejestracyjne pojazdu były takie same jak te, które skradziono. Tuż przed północą tego samego dnia, dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o kierującym, który wjechał do przydrożnego rowu na ul. Obozowej. 20-letni kierujący audi przyznał, że stracił panowanie nad pojazdem, wjechał do rowu i uderzył w zaspę śnieżną. W trakcie rozmowy policjanci wyczuli od mężczyzny woń alkoholu. Alkomat wskazał blisko promil. Po sprawdzeniu okazało się, że młody człowiek nie posiada prawa jazdy. W bagażniku audi ujawniono kradzione tablice rejestracyjne. 20-latek przyznał się, że dokonał kradzieży tablic, a później nie zapłacił za paliwo. Przemyślanin usłyszał zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości i krótkotrwałego użycia pojazdu, który należał do jego krewnego. Odpowie również za kradzież paliwa oraz tablic rejestracyjnych i kierowanie pojazdem po drodze publicznej pomimo braku dopuszczenia pojazdu do ruchu. Policjanci wystąpili z wnioskiem o zastosowanie wobec 20-latka środka zapobiegawczego w postaci dozoru.

 

• Strażnicy graniczni z Medyki, w trakcie odprawy autokaru na granicy w Medyce, zauważyli kilkadziesiąt pudełek różnych wymiarów. W środku były pistolety kaliber 4,5 mm, pakowane po 12 sztuk. Podczas dokładnej kontroli ujawniono w sumie 512 sztuk różnej broni. Na cześć pistoletów nie jest wymagana karta rejestracji broni pneumatycznej i można ją wywieźć legalnie. Jednakże wśród przewożonej broni znajdowały się karabiny pneumatyczne, na które wymagana jest karta rejestracji wydawana przez policję. Takiego zaświadczenia kierujący nie posiadał. Przemyscy policjanci zabezpieczyli broń. Obywatel Ukrainy odpowie za naruszenie przepisów ustawy o broni i amunicji. Grozi mu kara aresztu lub grzywny.

 

• Sąd na wniosek policji i prokuratury, zastosował wobec 42-latka tymczasowy areszt. Mężczyzna kierując seatem ibiza, miał potrącić w Wyszatycach 20-letnią pieszą i odjechać z miejsca zdarzenia. Kobieta zmarła. Do tragedii doszło w ub. czwartek w Wyszatycach pod Przemyślem. Około godz. 22, kierujący seatem ibiza jadąc w kierunku Przemyśla, zjechał na lewy pas ruchu, którym szły trzy młode kobiety. Samochód uderzył w jedną z nich, 20-letnią mieszkankę Wyszatyc. Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia. Mimo podjętej reanimacji, pieszej nie zdołano uratować. Dwie inne kobiety przewieziono do szpitala. Dzięki anonimowemu zgłoszeniu, samochód został znaleziony na jednej z posesji w Wyszatycach. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy byli podejrzewani o kierowanie samochodem i spowodowanie wypadku. 42-latek i 37-latek zostali zatrzymani i osadzeni w areszcie. Obaj mieli ponad 1,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dzień później podczas przesłuchania w prokuraturze, 42-latek przyznał się do kierowania osobówką. - W sobotę Sąd Rejonowy w Przemyślu na wniosek przemyskiej komendy i prokuratury zastosował wobec 42-letniego sprawcy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Wobec 37-letniego pasażera saeta prokuratura zastosowała dozór policyjny trzy razy w tygodniu - powiedziała sierż. szt. Marta Fac z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, jazdę w stanie nietrzeźwości i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi kara pozbawienia wolności nawet do 12 lat. Mężczyźni odpowiedzą również za nieudzielanie pomocy ofierze wypadku drogowego.

 

• W poniedziałek na ul. Mickiewicza w Przemyślu, 33-letni kierowca audi nie dostosował prędkości do warunków na drodze, wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Na tylnej osi auta założone były letnie opony. Mieszkańcowi Przemyśla nic się nie stało, był trzeźwy. Policjanci ukarali go mandatem w wysokości 1000 zł za kierowanie bez uprawnień i za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Audi nie miało ważnych badań technicznych.

 

• 1 lutego, ok. godz. 13, na placu konstytucji w Przemyślu doszło do kolizji drogowej. Kierujący renault laguną 27-letni mieszkaniec Przemyśla wjechał w tył audi prowadzonego przez 54-letnią kobietę. Nikt nie doznał obrażeń, samochód 54-latki został nieznacznie uszkodzony. Przemyślanin za spowodowanie kolizji ukarany został mandatem w wysokości 220 zł. (Życie Podkarpackie)

Reklama