Archiwum aktualności

Archiwalne wydanie tygodniowe: 03.10-09.10.2016 r.

• Jest szansa na poprawę fatalnego wyjazdu z ul. Krasińskiego w kierunku ul. Grunwaldzkiej, Mostu Orląt Przemyskich oraz ul. 3 Maja. Najprawdopodobniej, w trakcie planowanej modernizacji sygnalizacji drogowej i skrzyżowania ulic Jagiellońska - Wybrzeże Piłsudskiego - Kościuszki, zostanie przeanalizowana sprawa sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Krasińskiego z 3 Maja. To skrzyżowanie to jedno z wąskich gardeł w dzielnicy Zasanie. Zbyt krótko działające zielone światło sprawia, że tworzą się tutaj spore korki, zwłaszcza w czasie popołudniowych godzin powrotów z pracy. Z tego powodu trudno wyjechać z ul. Krasińskiego w ul. Grunwaldzką, 3 Maja oraz Mostu Orląt. Marcin Radochoński, przew. zarządu os. Krasińskiego interweniował w tej sprawie podczas sesji Rady Miejskiej. Podobnie o sprawie wypowiadało się kilku radnych miejskich, m.in. Ryszard Kulej z SLD. Radochońskiemu chodziło głównie o ponowne przeanalizowanie systemu sygnalizacji świetlnej w tym miejscu. - Rozpoczął się rok szkolny i ruch samochodów w tym miejscu znowu wzrośnie. W ub. roku komisji stwierdziła, że długość zielonego światła w tym miejscu została wydłużona o dwie sekundy. To nie jest zbyt wiele - argumentował Radochoński. - Światła w tym miejscu w tym miejscu skoordynowana jest z sygnalizacjami w ciągu ulic 3 Maja i Jagiellońskiej. Objętych jest nią dziewięć skrzyżowań. Konfiguracja świateł zapewnia płynny ruch pojazdów przez miasto, szczególnie w godzinach szczytu. Programy sygnalizacji zostały oparte o analizę badań natężenia ruchu, wykonanych w 2014 r., po oddaniu do użytkowania drogi obwodowej - twierdzi Robert Choma, prezydent Przemyśla. Udało się natomiast z drugą sprawą dotyczącą ul. Krasińskiego, sygnalizowaną przez przew. Radochońskiego. Chodziło o znak zakaz ruchu pieszych, pod wiaduktem kolejowym. W tym miejscu chodnik jest bardzo wąski, z tego powodu ustawiono znak zakazu. Nikt go nie przestrzegał. Sprawa usunięcia znaku została pozytywnie zaopiniowana przez komisję ds. bezpieczeństwa i organizacji ruchu drogowego - twierdzi prezydent.

Reklama