Archiwum aktualności

Archiwalne wydanie tygodniowe: 18.01-24.01.2016 r.

• To może zabrzmieć jak żart, ale instrukcja użytkowania kładki pieszo-rowerowej w Przemyślu zabrania w zimie posypywania jej nawierzchni w razie pojawienia się oblodzenia! Ktoś, kto chce nią przejść albo przejechać rowerem, robi to na własne ryzyko.
- Pewnego wieczoru chciałem skrócić sobie drogę i przejść przez kładkę. Było ciemno, więc nie widziałem, w co się pakuję! Kładka przypominała taflę lodowiska. Nikt jej nie posypał, niewidoczna była tabliczka informująca o śliskiej nawierzchni. Wręcz doczołgałem się, uporczywie trzymając się balustrady, na drugą stronę, ale moim zdaniem to skandal! Po co i dla kogo powstała ta kładka? Przez pół roku jest funkcjonalna, a przez drugie pół już nie? - zastanawia się jeden z przemyślan. (Życie Podkarpackie)

Reklama