Wydarzenia minionego tygodnia - 29.07-04.08.2019

• Jak informują rozmówcy "Rzeczpospolitej", dzieci marszałka Marka Kuchcińskiego miały latać samolotami rządowymi, nawet kiedy marszałka nie było na pokładzie. Jak podała "Rzeczpospolita", anonimowi pracownicy lotniska w rzeszowskiej Jesionce twierdzą, że dzieci marszałka Marka Kuchcińskiego same latały rządowymi samolotami. Do tej pory twierdzono, że latały nimi tylko wtedy, gdy na pokładzie przebywał też sam marszałek. Radio Zet podało w czwartek, że marszałek Marek Kuchciński podróżował rządowymi samolotami wspólnie ze swoją rodziną. Od stycznia do lipca 2019 r. miało miejsce sześć lotów samolotu rządowego, kiedy na pokładzie znajdowali się Marek Kuchciński z członkami jego rodziny - w zależności od danego przypadku z córką, synami lub żoną Dorotą Kuchcińską. Ostatecznie okazało się, że loty były aż 23. Wiele z nich odbyło się do miejsca zamieszkania marszałka. Po ujawnieniu informacji, Kuchciński zdecydował, że pokryje koszty przelotów członków jego rodziny, a pieniądze przekaże na cele charytatywne. Sprawą uregulowania kwestii lotów czołowych polityków zajęła się Kancelaria Sejmu Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk poinformował we wtorek, że zostało znowelizowane zarządzenie szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dotyczące podróży krajowych lub zagranicznych - odbywających się w związku z wykonywaniem na rzecz Kancelarii Premiera zadań innych, niż wykonywane w ramach stosunków pracy. Wyjaśnił, że do przepisów, które regulują wykorzystanie transportu lotniczego wprowadzony został dodatkowy rozdział. - W sytuacji, w której rodziny osób transportowanych w ramach procedury HEAD, czy też rządowym transportem lotniczym przebywałyby na pokładzie statku powietrznego w innej formule, niż skład oficjalnej delegacji, wtedy takie osoby będą ponosiły koszty tej podróży - mówił Dworczyk. Szef KPRM sprecyzował, że owa odpłatność będzie stanowiła średnią wartość kosztu biletu lotniczego na danej trasie. Koszty podróży ma wyliczać biuro finansów w porozumieniu z biurem dyrektora generalnego. Dworczyk zapytany został - co z kosztami dotyczącymi zapewnienia bezpieczeństwa członkom rodzin? - Procedura HEAD obowiązuje wyłącznie osobę, której przysługuje ochrona Służby Ochrony Państwa (…) Ochrona nie przysługuje rodzinie, która przebywa na pokładzie statku powietrznego - odpowiedział. Wcześniej w sprawie interweniował Jarosław Kaczyński. To właśnie on zwrócił się do ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka i szefa KPRM o uregulowanie sprawy służbowych lotów. Podobny apel wystosował do rezydenta Andrzeja Dudy. Kancelaria Sejmu podkreśla, że loty marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego były „misją oficjalną”. Z tym, że wiele z nich odbywało się w weekendy, z rodziną i do jego rodzinnego Rzeszowa. Poza tym marszałek Sejmu (jak i posłowie) ma prawo do bezpłatnych biletów na rejsy PLL LOT - kursy z Warszawy do Rzeszowa są codziennie. Darmowe przeloty LOT-em nie dotyczą jednak rodzin parlamentarzystów. Poza tym każdy lot marszałka Sejmu rządowym samolotem generuje dodatkowe koszty. Jak pisała „Gazeta Wyborcza” weekendowe loty Kuchcińskiego do Rzeszowa odbywały się w trybie „misji oficjalnej o statusie HEAD”. Każdy tego typu lot wymaga m.in. zapasowego samolotu z załogą, zapasowego lotniska oraz postawienia służb w stan gotowości. Reasumując, nawet jeśli rodzina polityka poniesie koszty przelotu rządowym samolotem według średniej centy biletu lotniczego, to lot taką maszyną zawsze musi mieć status HEAD - a to generuje dodatkowe koszty, których członkowie rodziny polityków nie pokrywają. Zmiany instrukcji HEAD, które uregulują ewentualne podróże rodzin osób transportowanych wojskowymi statkami powietrznymi zapowiedział szef MON Mariusz Błaszczak. - Nowe przepisy zostaną przyjęte niezwłocznie - napisał na Twitterze. Posłowie PO Sławomir Nitras i Jan Grabiec poinformowali we wtorek, że zwrócili się do szefa KPRM o udostępnienie w ramach kontroli poselskiej, wszystkich dokumentów dot. przelotów marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego rządowymi samolotami. - Nie pozwolimy na to, aby w ten sposób traktować państwo polskie. Dlatego w dniu jutrzejszym wspólnie z posłem Janem Grabcem i posłem Marcinem Kierwińskim chcemy udać się do kancelarii premiera na kontrolę parlamentarną w celu ujawnienia wszystkich dokumentów, związanych z przelotami pana marszałka Marka Kuchcińskiego na trasie Warszawa-Rzeszów i Rzeszów-Warszawa od czasu objęcia funkcji marszałka Sejmu do dnia dzisiejszego - zapowiedział Grabiec. Dodał, że docierają do niego informacje, iż jest bardzo możliwe, że marszałek Kuchciński mógł zabierać na pokład samolotu nie tylko rodzinę, ale i swoich kolegów partyjnych. - Również, są takie informacje, że sami członkowie rodziny latali tymi samolotami, bez udziału osoby uprawnionej do przelotów specjalnymi rządowymi samolotami. Chcemy to zweryfikować - zaznaczył poseł. Spawa marszałka Kuchcińskiego nie jest ewenementem jeśli chodzi o wykorzystywanie braku dostatecznych regulacji w sprawie służbowych lotów polityków. Tygodnik „Wprost” wyliczył, że od listopada 2007 r. do marca 2011 r. ówczesny premier Donald Tusk leciał rządowymi samolotami z Warszawy do Gdańska lub z Gdańska do Warszawy 175 razy. Według informacji dziennika Tusk podczas swoich niecałych dwóch kadencji odbył co najmniej 285 podróży do i z domu, za niemal 6 mln złotych. Innym przykładem może być była premier Beata Szydło, która podczas swojej dwuletniej kadencji 77 razy wykorzystała CASĘ do celów prywatnych. Jej przeloty wojskowym samolotem transportowym kosztowały podatników 2 mln 618 tys. złotych (zgodnie z medialnymi informacjami jeden lot kosztował ok. 34 tys. zł).

Reklama