Wydarzenia minionego tygodnia - 04.06-10.06.2018

• Rozwagą i zasadą ograniczonego zaufania wykazało się troje seniorów z Przemyśla. Na telefony stacjonarne tych osób zadzwonili mężczyzna i kobieta, którzy przedstawili się jako wnuczek, a w innym przypadku jako kuzyn i policjant. Jako pierwszy do przemyskiej jednostki zgłosił się 80-letni mieszkaniec Przemyśla, który powiedział, że zadzwoniła do niego kobieta, przedstawiając się jako jego wnuczka. Rozmówczyni oświadczyła starszemu mężczyźnie, że potrąciła kobietę, którą pogotowie przewiozło do szpitala. Na poczet kaucji potrzebuje 50 tys. zł. Na szczęście senior od razu zadzwonił do członków rodziny i zweryfikował fałszywą informację. Innym razem do mieszkanki Przemyśla zadzwoniła kobieta podając się za jej kuzynkę. Mówiła, że jej syn potrącił samochodem kobietę i został zatrzymany przez policję. Warunkiem uwolnienia było wpłacenie prokuratorowi 30 tys. zł kaucji. Przemyślanka zorientowała się, że rozmawia z oszustką i rozłączyła się. Poinformowała o całym zajściu przemyska policję. Kolejny przypadek to oszust podający się za funkcjonariusza policji, który zażądał wpłacenia kaucji za kogoś z rodziny w związku z rzekomo popełnionym przestępstwem. O zdarzeniu syn seniorki poinformował dyżurnego przemyskiej policji. - Apelujemy do córek i synów, a także wnucząt, by rozmawiali ze swoim rodzicami i dziadkami o tych zagrożeniach. Oszuści działający metodą na „wnuczka”, czy „policjanta”, wykorzystują u starszych osób chęć niesienia pomocy osobom najbliższym - powiedziała sierż. szt. Marta Fac z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.

Reklama